sobota, 2 kwietnia 2016

NIKE 5th ELEMENT AND CK ONE | SENSES

Witam w kolejnym poście!

Ten dotyczył będzie perfum i wód toaletowych, które ubóstwiam i mogłabym ich mieć naprawdę wiele. Po co nóż to nowych próbach znalezienia zapachu dla siebie, które nie zawsze kończyły się dobrze, w końcu jestem na dobrej drodze.




W tym poście przedstawiam Wam: 
                                         Nike Woman 5th Element oraz
                                         Calvin Klein CK One

Pierwszy zapach, to typowo kobiecy. Kupiłam go na wyprzedaży. Jest to woda toaletowa. Mimo, że powinna być mniej intensywna niż perfumy to nie narzekam. Trzyma się cały dzień. Dzięki temu czuję się świeżo i atrakcyjnie:)
Do kupienia w drogeriach internetowych i np. Rossmanie. Cena to ok. 50 zł

Z drugiego zapachu korzystamy razem z moim chłopakiem, gdyż jest to woda toaletowa typu unisex.
Nigdy nie byłam przekonana to tego typu "wynalazków". Nie mogłam pojąć jak zapach dla mężczyzny może być też zapachem dla kobiety i na odwrót. A jednak! Znany projektant udowodnił to już w 1994 roku, a ja dopiero po tylu latach bije mu brawa!
Myślę, że jest to doskonały prezent dla chłopaka, bo to tak samo prezent dla samej siebie :)



O gustach się nie dyskutuje, a każde perfumy są rzeczą gustu. Ale jeśli miałabym komuś polecić jakiś flakonik "lepszych perfum" to zarekomendowałabym te. 





Jedyne co mnie trzymało na dystans przez długi czas - to cena. W okolicznych drogeriach i perfumeriach ten zapach utrzymywał się w cenie ok. 200 zł. Na szczęście mamy internet, który pozwolił mi za połowę ceny zdobyć ten zapach!
Co to trwałości.. Mimo, że jest to tylko woda toaletowa to zapach na skórze i ciuchach utrzymuje się cały dzień! W końcu ta cena!


A co do CEN!
Już 20 kwietnia w Rossmannie zaczyna się lubiana przez wiele kobiet promocja -49%
Czas wyciągnąć oszczędności!








piątek, 1 kwietnia 2016

MY FIRST TIME | UNDER 20, LOVELY AND GARNIER

Witam Was!

To pierwszy post na moim, prawie nowym, odmienionym blogu. Zmieniam trochę jego tematykę na urodowo-manicurowo-modową.
Bez owijania w bawełnę przejdę do głównego wątku.

W tym poście mam zamiar podzielić się z Wami opinią i informacjami na temat ostatnio wypróbowanych 3 kosmetyków: Żelu miclearnego od Under Twenty, kremu BB od Garniera i paletki korektorów z Lovely. Są to produkty, które towarzyszą mi na co dzień i pomagają bez nadmiernego starania wyglądać świeżo, naturalnie i pewnie.

To post szczególnie dla tych dziewczyn, które nie mają czasu, albo nie znoszą codziennego ponad 10 minutowego pindrzenia się przed lustrem. :)




 NR 1. ŻEL MICLEARNY redukujący zmiany trądzikowe o działaniu antybakteryjnym z wyciągiem z żurawiny
- pomógł mi zredukować trądzik | zazwyczaj niedokładnie lub niedbale oczyszczałam twarz, nie przykładałam się do tego, w efekcie moja cera straciła na wyglądzie
- bardzo łatwe i szybkie użycie | z wodą lub bez myjemy twarz, nie musimy czekać, aż żel się wchłonie czy coś w ten deseń, dzieki temu systematycznie go stosuje
- dobry do usuwania makijażu
- pozostawia cerę wygładzoną
- ma przyjemny rześki zapach
- można go stosować rano i wieczorem | w moim przypadku przyniosło to efekty
- cena to około 10-12 zł
- ja swój kupiłam w Rossmanie
Co do obietnic producenta zgadzam się z tym, że skóra jest miękka i ukojona, odświeżona, oczyszczona z zanieczyszczeń i w pewnym stopniu żel zredukował u mnie przebarwienia trądzikowe.

MINUSY
- nie jest to produkt dla tych, którzy leczą trądzik u dermatologa, gdyż z opiń takich osób wiem, że są to pieniądze wyrzucone w błoto
- nie oczekujmy spektakularnych i olśniewających efektów, gdyż sam żel wszystkiego nie załatwi



NR 2. UPIĘKSZAJĄCY BB krem 5 w 1, do cery jasnej.
   
Nie była do końca przekonana z opinią, że z samym kremem BB na twarzy można wyjść na ulice. I to fakt nie można jeśli ma się duże przebarwienia, i czerwone diodki na czole. Dlatego ja nie byłam przekonana przez dłuższy czas, dopóki nie podreperowałam stanu mojej cery. Teraz gdy jest znośna krem BB jest dla mnie bardzo przydatnym kosmetykiem.
- delikatne wyrównanie kolorytu
- trwałość to według mnie 5 do 6 h ( bez pocenia się, wysiłku i nerwów )
- łatwość nakładania
- cena to ok 12 zł (ja kupiłam w Rossmanie)
- jako, że jest w plastikowym opakowaniu można go spokojnie zabrać ze sobą gdzie tylko się chce
- MINUSEM jest to, że tak jak i zwykły podkład krem BB może zostawić smugi niewłaściwie wtarty



NR 3. PALETKA KOREKTORÓW OD LOVELY

Zawsze ciekawiły mnie korektory w kolorach innych niż te podstawowe. Jako, ze nie lubię wydawać zbyt dużo pieniędzy na kosmetyk, którego nie jestem pewna kupiłam tę o to paletkę.  Jej koszt : 12 zł.
Posiada ona 4 opcje:
- ZIELONY (kamufluje popękane naczynka)
- NIEBIESKI ( na szare i żółte przebarwienia)
- JASNY BEŻ
- CIEMNY BEŻ

Co do korektorów w odcieniach beżu trwałość i konsystencja ok. Ja nakładam je palcem na moje niedoskonałości, dołączony do zestawu jest również patyczek. Są dość wydajne w przeciwieństwie do korektora z Lovely w pędzelku. 
Kolorowe korektory spełniają swoje zadanie, chodź mogłyby działać intensywniej. Trzeba je też umiejętnie nakładać, czego ja się wciąż uczę.
Dużym plusem dla mnie jest opisanie przeznaczenia każdego koloru. 
Ogólna ocena dobra. Razem z kremem BB codziennie ich używam i to mi w zupełności wystarcza.


























To już wszystko co miałam Wam do zaprezentowania. Te niedrogie 3 kosmetyki pomagają mi każdego poranka "wyjść do ludzi".:)

A Wy co myślicie o tych produktach? Znacie lepsze, równie tanie zamienniki?